Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opalanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opalanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2013

Gdy tylko schowała się...

...Panda pod liściem by nie dosięgnęło ją słońce, ludzie stojący pod drzewem zaczęli z dezaprobatą kręcić głowami. Jednak mimo to Panda nie wychyliła się spod swojej kryjówki. Ludzie jednak nie dawali za wygraną by wyciągnąć ją na słońce i zaczęli rzucać czym popadnie w Pandę, która jedynie co zrobiła to odwróciła się do nich tyłem. To że inne Pandy wylegują się na słońcu nie znaczy, że i ona musi. Prawda?


Zaczął się właśnie okres, który jest dla mnie... trudny. A mianowicie: słońce daje o sobie coraz bardziej znać. Jestem osobą o bardzo jasnej karnacji, która notabene jest uczulona na słońce. Zalecenie lekarza: niech się ręka boska broni przed opalaniem~! Osobiście lubię swoje zdrowie i jakoś nie mam zamiaru go sobie psuć więc staram się do tej zasady stosować. A to, że przy okazji nie lubię się opalać to już tak na marginesie ^^ Od dziecka raczej słońca unikam i jakoś nie brakuje mi spalonej skóry. No, ale jak to bywa w naszym pięknym i tolerancyjnym jak jasny gwint społeczeństwie- docinek w czasie wakacji nie ma końca z tego powodu. Bo przecież jak to możliwe by wśród tych wszystkich opalonych ludzi szło takie coś blade i to jeszcze z parasolem~! "No pogięło dziwaczkę, wampir jakiś, pewnie fanka Zmierzchu. Z piwnicy pewnie wyszła." I takie tam dalej... Nie mówiąc już o tym, że znalezienie odpowiedniej parasolki graniczy z... cudem. 
Z tym opalaniem to ogólnie dość dziwna sprawa bo jak się tak patrząc to stało się one modne dopiero jakoś w latach 60. czy 70. XX wieku... Wcześniej to właśnie jasna karnacja była oznaką czegoś w rodzaju wysokiego statusu... zresztą w Azji nadal jest na topie więc Pandziątką się cieszy XD No co za arystokratka za mnie :P Gdybym się jeszcze jak dama zachowywała to byłoby pięknie, a tu... może lepiej nie pisać... wróćmy może lepiej do tematu z opalaniem *unik*. 
Szukałam ostatnio na necie jakiś porad, co zrobić by się nie opalić... kilka porad było naprawdę tak przydatne, że... ech... czemu ja nadal mam nadzieję, że jednak żyję w społeczeństwie, które nie narzuca niczego jednostkom? Najbardziej podobała mi się porada by nie wychodzić z domu, kupić sobie trumnę, pić krew i wzdychać do plakatu Patisona~ Phi.. jeszcze czego... ja bym wzdychała do plakatu Wilkołaczka :P 
No nic, jak zwykle tolerancja i zrozumienie nas otacza, a świat jest usłany różami... czemu tylko ciągle trafia się na kolce? 
Udanego lata życzę, a wy trzymajcie za mnie kciuki bym w te wakacje nie wylądowała w szpitalu z kolejnymi poparzeniami... no chyba, że załatwicie mi ten plakat z Wilkołakiem, to ja się z domu ruszać nie będę :P